piątek, 17 lipca 2015

Zaproszenia ślubne dla Karoliny :)




Specjalne wykonanie zaproszeń ślubnych 
(pierwszy raz takowe robiłam ;P)

Cały projekt stworzony wspólnie z Karoliną- Panną Młodą :)

Ale krok po kroku...

Potrzebne materiały:

# granatowy brystol
# blok techniczny z białymi kartkami
# ozdobne serwetki (takie pod tort i ciacha) w rozmiarze małe i duże ;)
# niebieski brystol
# pistolet do klejenia na ciepło
# silikon do klejenia na ciepło
# taśma klejąca dwustronna
# linijka
# nożyczki
# nożyk do tapet
# wycinarka wzorków
# nożyczki
# pióro z granatowym atramentem
# kawałek gąbki
#farba niebieska plakatowa
# kubeczek z wodą

Po uzgodnieniu kształtu (w tym wypadku kwadrat) kartki 
oraz jej wielkości wycinamy prostokąt z granatowego brystolu,
tak by można było go złożyć na pół i by powstała kwadratowa kartka.

Na prawej wewnętrznej stronie przyklejamy białą kwadratową kartkę w wyciętym wzorem. To na niej będziemy pisać dane zaproszenia.

Na lewej stronie wnętrza kartki wycinamy kieszonkę :)
Włożymy do niej małą karteczkę z prośbą o potwierdzenie przybycia na uroczystość oraz wierszyk.
Nie chcemy by informacje rzucały się od razu w oczy, dlatego też kieszonka.


Jak zrobić kopertę z dużej okrągłej serwetki?
Zazwyczaj w takich serwetkach środek jest wypełniony- tam kładziemy kartkę,
w centralnym miejscu.
Delikatnie zaginamy doł tak by naszedł na kartkę, następnie to samo robimy z bocznymi krawędziami oraz górą.

Boczne części "koronki" jeśli nachodzą na siebie delikatnie sklejamy klejem na ciepło, następnie dolną krawędź przyklejamy w ten sam sposób do bocznych.
Górę zostawiamy luźno.

Małe serweteczki robimy na dwa sposoby:
1. zostawiamy białą serwetkę, na której piszemy piórem delikatnie "Zaproszenie"
2. drugiej serwetce barwimy delikatnie niebieską farbą z wodą by kolor był delikatny, za pomocą gąbki- u mnie kawałek nowej gąbki kuchennej ;)

Gdy serwetka już wyschnie 
(pamiętajcie trzeba położyć na niej książkę by się nie wywinęła), 
piszemy inicjały Państwa Młodych. Ta serwetkę przykleimy na kopertę w miejscu gdzie zazwyczaj wypisujemy dane adresata.


I to... to by było tyle :)
Wyszło pięknie, delikatnie i co najważniejsze dla mnie...

PODOBAŁO się Pannie Młodej :)
I to największa radość :D



2 komentarze:

  1. pozytywna reakcja adresatów zaproszeń bezcenna:) wielkie dzięki Daga:) mua

    OdpowiedzUsuń